Opinia o hotelu Giulivo
3.3
ocena średnia
Dotyczy hotelu: Giulivo Włochy
Lokalizacja: Rozrywka:
Posiłki: Ocena ogólna:
Powiązane hasła:
Dodał: Gabi | 23.09.2018 11:03

Hotel prezentuje się w środku o wiele lepiej niż na zewnątrz. Pokoje bez zarzutu. Zaczeliśmy tam pobyt 17.09.18 (jestem na świeżo po powrocie). Wszystko super w opisie Net holiday, pyszne jedzenie, sklepiki i knajpki dookoła etc. No nie do końca tak to jest niestety... mój dalszy komentarz kieruje do osób, które będą chciały się tam wybrać przed lub po „sezonie”. Nazwaliśmy to z resztą wczasowiczów - UMARŁYM MIASTEM. Owszem- sklepy, knajpy, pizzerie w Baia Domizia są - zamknięte z końcem sierpnia. Posiłki w hotelu- ograniczone (bo po sezonie). A wiec mamy 10godzin przerwy bez żadnego posiłku, śniadanie do 9.30, kolacja od 19.30 (dwa duże posiłki bo po sezonie likwidują obiad o innej porze). Wszystko byłoby super gdyby można było zjeść w międzyczasie gdziekolwiek bo tak tez nastawialismy się, ze świetnie, kuchnia włoska u lokalsow, spokojna okolica itp.
Jakież było nasze zdziwienie gdyż razem z innymi mijaliśmy się w pustym mieście w poszukiwaniu czegokolwiek do zjedzenia. Dość absurdalnie to brzmi, ale siesta po sezonie trwa 24h/7 bo Włosi mający domy w Baia Domizia wynajmują je tylko na lipiec/sierpień. Potem wracają do większych miast a Baia Domizia zastyga. W okolicy są dwa miasteczka Sessa Aurunca i Cellole, niestety knajpy tam otwierają się od 19.30 czyli tak jak hotelowa kolacja. Ostatni autobus z tych mosteczek wraca do Baia po 16( bo poza sezonem dłużej nie jeżdżą). Nie neguje hotelu, chociaż wiedząc, ze wszystko jest pozamykane mogli wykrzesać z siebie minimum jeśli chodzi o posiłki i animacje- wszystko było wstrzymane bo „wrzesien”. Szkoda tylko, ze nikt nie uprzedzał nas, iż płacimy tyle samo za ograniczona usługę ze względu na miesiąc przyjazdu. Nie przeczę, ze wyjazd mógłby być naprawdę fajny gdyby była możliwość wydostania się np skuterem, czy rowerem( po przejściu 2km na czuja z nawigacja bo obsługa oczywiście nie wiedziała gdzie można wypozyczyc rower, pan po niemiecku odmówił nam wypożyczenia na cały dzień - tylko na noc mogliśmy je zabrać). Myśle, ze Włochom już się nic nie chciało bo idzie jesień. Obsłudze w hotelu chyba tez było już wszystko jedno. Reszta mieszkańców wyjechała, basen stał pusty bo nikt nie chciał zakładać czepka z recepcji żeby pochlapać się przez 2h jak jest otwarty. Pani za barem wzdychała gdy poprosiliśmy o dodanie pomarańczy do aperol spritz za 5euro wiec nie wiem skąd te jęki i łaska przy barze... wielu z nas było zdruzgotanych jakością tego wyjazdu, ale przynajmniej jest co wspominać. Cisza na ulicach, puste miasto i psy śpiące na ulicy. Cisza w hotelu i jak za PRL robienie kanapek i sałatki na blacie toaletki pokojowej. Spotkaliśmy w autobusie Włocha, który był bardzo zdziwiony, że w ogóle we wrześniu ktoś odwiedza to miasto i hotel. 2300za osobę to myśle lekko wygórowana cena za umarłą Kampanię i brak pomocy i pomysłu ze strony hotelu żeby tam jakoś funkcjonować bo Pani rezydent i biuro doskonale wiedzieli jak to wyglada a robili dobra minę do złej gry i rozkładali ręce. Fajnie jest tez uprzedzać, ze hotel nalicza 2 euro za korzystanie z lodówki w pokoju czemu zaprotestowali rodzice maluchow, ktore teoretycznie mialy nie jesc nic w ciagu dia zgodnie z ta polityką. Na szczęście można codziennie jeździć pociągiem do Neapolu i tam zajadać się pizza:)

zgłoś nadużycie



Dodaj odpowiedź
Treść:
Autor:
Tagi:
Dodaj słowa kluczowe, oddzielając je przecinkami
Twoja ocena hotelu:
Lokalizacja:
Posiłki:
Rozrywka:
Ocena ogólna:
Zaloguj się lub zarejestruj aby otrzymywać informacje
o odpowiedziach użytkowników.


 
Kod:
Wyszukiwarka
Treść w poście
Nazwa hotelu
Kategoria
Kierunek
Kraj
Miejscowość
Pokaż posty z